Miesięcznik Wearables #002 – Światło

Miesięcznik Wearables #002 – Światło

Przedmowa

Cześć, witam was w drugim wydaniu miesięcznika wearables. Tym razem skoncentrujemy się na energii i świetle. Zapraszamy do lektury.

Wieści ze świata

  • [EN] Future medical wearables could be powered by body heat – Jednym z podstawowych problemów związanych z urządzeniami typu wearables jest ich zasilanie. Prawie zawsze jest to dodatkowy element typu akumulator. A gdyby tak wykorzystać temperaturę naszego ciała do generowania elektryczności? Na razie jest to zaledwie 20 mikrowatów, ale jest to zdecydowanie krok w dobrą stronę.
  • [EN] Topshop approved: Madison Maxey on smart fabrics beyond LED dresses – Ciekawy artykuł na temat projektowania przyszłych komponentów które mogą być używane w ubraniach przyszłości.
  • [EN] New Fabric Uses Sun and Wind to Power Devices – Oprócz wykorzystywania temperatury ciała, można również spróbować innych ścieżek. Badacze z Georgia Institute of Technology stworzyli materiał który wykorzystuje dwa niezależne sposoby wytwarzania energii. Jeden to klasyczne podejście fotowoltaiczne, czyli wytwarzanie energii w oparciu o światło słoneczne. Drugi sposób wykorzystuje ruch wywołany np. podmuchami powietrza. Dzięki takiemu podejściu udaje się uzyskiwać energię zarówno w słoneczne dni, jak i w pochmurne i wietrzne.

Felieton

Przyszłość pełna jest światła. Nie wierzycie? Cóż, pozwólcie mi was przekonać. Światło słoneczne jest podstawą życia, a przynajmniej tego, które wykorzystuje fotosyntezę. Jeśli więc w przyszłości będziemy chcieli korzystać z dobrodziejstw zielonej flory, będziemy musieli jej dostarczać światła słonecznego albo sztucznego, o podobnej charakterystyce spektralnej. Na szczęście tutaj sprawa jest prosta – wystarczy, że nie przykryjemy nieba gęstą chmurą jak w Matriksie, a roślinność znajdzie sposób, nawet na betonie, w środku miasta. A że aktualnie trendy są przeciwko takiemu działaniu – stawiam na światło ;). Ok, ale to załatwia sprawę tylko za dnia. A co z nocą? Każdy kto mieszkał choć przez kilka nocy w „mieście”, zastanawiał się zapewne, dlaczego nie widzi tak wielu gwiazd jak na obszarach nie miejskich. Efekt ten wynika z powodu intensywnego i nadmiernego doświetlana przestrzeni miejskiej, zwanego również zanieczyszczeniem świetlnym. Więc chcąc – nie chcąc, noc też mamy już opanowaną przez światło.

Ale tak całkiem serio. Nie da się zaprzeczyć, że podstawowym zmysłem jakim dysponują ludzie jest wzrok. Można się kłócić o to czy jest wystarczająco czuły i ma wystarczająco dużą rozdzielczość w porównaniu z innymi zmysłami, ale bezapelacyjnie stanowi on podstawę naszego życia. Żeby korzystać ze wzroku, potrzebujemy światła. Światło odbijające się od przedmiotów pozwala nam bezproblemowo poruszać się i nawigować w przestrzeni. Pozwala nam także na odczytywanie informacji tak tekstowych, jak i mimiki innych osób. Nie możemy sobie wyobrazić poruszania się środkami lokomocji bez światła, nie tylko w kontekście reflektorów ale również faktu, że część informacji jest nam przekazywana za pomocą barw oświetlenia sygnalizacyjnego. Dodatkowo światło, mimo iż już poza percepcją ludzką, stanowi fundament dzisiejszej sieci internetowej, a pojedyncze fotony stanowią podstawowy nośnik informacji w kryptografii kwantowej.

Jak widać, światło jest i prawdopodobnie będzie nam również towarzyszyć w przyszłości. Ale możemy sobie przez chwilkę pofantazjować i zastanowić się nad obecnością światła w pesymistycznych wizjach przyszłości. Weźmy na przykład taki cyberpunk. Jak można szybko scharakteryzować cyberpunk? W trzech słowach: Miasto, Masa, Maszyna. Jako że społeczeństwo obecne w nurcie cyberpunk jest klasycznym przykładem antyutopii, każdy z powyżej wspomnianych elementów jest rozwinięty do maksimum. Scenerią „akcji” są ogromne, gęsto zabudowane miasta. A tak jak wspomniałem powyżej, miasta mają to do siebie, że są bardzo mocno oświetlane. I nawet kiedy wydaje się, że jakaś uliczka jest ciemna, praktycznie w każdym jej zakamarku coś się świeci. Czy to witryna sklepowa, latarnia, jakaś bankomat, albo jakieś inne urządzenie. Jeśli chodzi o Masę, to są to po prostu ludzie. Cała masa ludzi. A ludzie potrzebują światła do życia. Czy jest to oświetlenie pomieszczeń w których przebywają, czy też świecą urządzenia z których korzystają, praktycznie cały czas w otoczeniu człowieka również pojawia się światło. Osobnym tematem są maszyny. Możemy sobie łatwo wyobrazić maszyny które do nawigacji korzystają z echolokacji i urządzeń optycznych pracujących poza widzialnym spektrum. Ale z drugiej strony, chyba raczej nikt nie produkował by takich niewidocznych maszyn, bo były by potencjalnie zbyt niebezpieczne. No chyba, że były by używane w celach militarnych, wtedy taka niewidoczność była by raczej pożądanym atutem.

Obojętnie jak będą się toczyły losy świata, my będziemy stawiać na światło. Póki co zaczynamy od prostych elementów ozdabiających ubrania, a jak się sprawy potoczą – to się okaże.

Nasz sklepik

Posłowie

Dziękujemy za przeczytanie kolejnego wydania naszego miesięcznika poświęconego urządzeniom noszonym. Cieszymy się, że jesteś z nami i zapraszamy do następnego wydania 31-go października.

Licencja tekstów w miesięczniku Wearables: CC BY-NC-SA 3.0
Obrazek tytułowy: Tokyo, Licencja CC BY 2.0

Odpowiedz

Your email address will not be published. Required fields are marked *