Miesięcznik Wearables #001 – Wearables

Miesięcznik Wearables #001 – Wearables

Przedmowa

Cześć, nazywam się Damian i chciałbym zaprezentować wam pierwsze wydanie Miesięcznika Wearables. Miesięcznik ten powstał jako zaspokojenie naszych chęci do podzielenia się ze światem naszymi przemyśleniami i odkryciami odnośnie świata urządzeń noszonych. Przemyślenia te powstały w czasie naszej pracy nad tworzeniem ubrań wpisujących się w coraz bardziej popularny trend w modzie – ubrań połączonych z funkcjonalnymi lub dekoracyjnymi elementami elektronicznymi. Liczymy, że uda nam się systematycznie dostarczać wam interesujących i inspirujących treści. Mamy również nadzieję, że zaszczycicie nas „rzutem oka” na nasze najnowsze produkty które prezentujemy w sekcji „Nasz sklepik”. Miłej lektury.

 Wieści ze świata

  • [PL] Nowy wymiar wearables? Bransoletki z pulsometrem i DJ-ski set oparty na biciu serc widzów – Czy można wykorzystać urządzenia noszone do tworzenia nowej jakości w muzyce? DJ Piotr Bejnar postanowił zrobić mały eksperyment i wykorzystać opaskę – pulsometr do zyskania informacji w czasie rzeczywistym o pulsie uczestników jego koncertu. Według mnie wyszło całkiem ciekawie, ale jest jeszcze duże pole do popisu w tej materii ;).
  • [EN] Wendu Keeping you warm – Keeping you COOL! – Co byście powiedzieli na koszulkę, która automatycznie pomaga utrzymać optymalną temperaturę ciała poprzez dogrzewanie lub schładzanie bazujące na temperaturze otoczenia? Na razie jest to wczesny prototyp, ale trzymamy kciuki, żeby tego typu materiały pojawiły się jak najszybciej na rynku.
  • [EN] Flexible wearable electronic skin patch monitors alcohol levels – Prowadzenie samochodu pod wpływem alkoholu jest dość częstą przyczyną poważnych wypadków. Aktualnie dostępne metody wykrywania alkoholu we krwi albo są inwazyjne (pobieranie krwi) albo naiwne (badanie wydychanego powietrza). Inżynierowie z Uniwersytetu w San Diego postanowili wypełnić tą lukę i stworzyli mały układ elektroniczny, który w połączeniu ze specjalnym zmywalnym tatuażem chemicznym pozwala stworzyć urządzenie, które w sposób ciągły monitoruje stężenie alkoholu we krwi na podstawie wydzielanego potu. Urządzenie to jest miniaturowe, nie przeszkadza w codziennych czynnościach, komunikuje się za pomocą bluetooth i podaje wyniki już po 15 minutach od spożycia alkoholu. Czyżby przyszłość w wyposażeniu barów?

Felieton

Żyjemy w ciekawych czasach. Które stają się coraz ciekawsze praktycznie z dnia na dzień. Oprócz tego, że nasze czasy stają się coraz ciekawsze, stają się również coraz bezpieczniejsze i oferują coraz większy dobrobyt (Evidence of Abundance). Klasycznym przykładem popierającym tę hipotezę jest empiryczne Prawo Moore’a, które mówi nam o tym, że liczba tranzystorów w mikroprocesorach podwaja się co mniej więcej 24 miesiące. O co w praktyce w nim chodzi? Mniej więcej o to, że jeśli wymienisz komputer/tablet/smartphone po dwóch latach to procesor w nim umieszczony będzie około dwa razy szybszy, przy takich samych wymiarach. W innych dziedzinach życia też możemy obserwować podobne prawa. Moją ulubioną koncepcją tego typu jest Longevity escape velocity. Nie potrafię znaleźć aktualnej wielkości, ale ostatnia którą pamiętam, wyznaczona chyba dla roku 2014 wynosiła około 0,25. Wartość ta mówi nam, że każdego roku, nauka doprowadza do wydłużenia oczekiwanego czasu życia o jedną czwartą roku (stąd te 0,25). Wartość ta jest cały czas zwiększana, ale naprawdę ciekawie zacznie się, gdy dojdziemy do wartości równej jeden. Wtedy, każdy kolejny rok (prze)życia da nam bonus w postaci kolejnego roku. I tak praktycznie w nieskończoność. Brzmi to trochę jak fikcja? Aktualnie tak, ale nie widzę powodów, dlaczego w przyszłości nie mógł by to być fakt.

Oprócz znanych już od dłuższego czasu koncepcji miniaturyzacji tranzystorów i nieco jeszcze odległych pomysłów na nieskończone życie, interesuje nas również wykorzystanie o wiele prostszych technologii w o wiele bardziej przyziemnych sprawach. Jakiś czas temu sporo czasu poświęciłem na badanie tematyki automatyki domowej. Jest to dziedzina inżynierii która koncentruje się na tworzeniu i implementacji rozwiązań pozwalających na automatyzację i monitoring jak największej liczby procesów i urządzeń używanych w domu. Mamy tutaj systemy sterowania temperaturą i wentylacją, systemy multimedialne, systemy alarmowe, systemy pozwalające w łatwy sposób zarządzać urządzeniami AGD jak i wiele innych. W czasie gdy rozważałem i rozpoczynałem budowę różnych szalonych wynalazków dedykowanych automatyce domowej, natrafiłem na związaną z nią dziedzinę zwaną elektroniką noszoną. Elektronika noszona czyli po angielsku wearables (wearable elecrtonics) to po prostu urządzenia elektroniczne które nosimy w sposób przypominający biżuterię i estetyczne dodatki albo jako elementy umieszczone w ubraniach. Na dzień dzisiejszy, urządzenia wearables zaczynają się na smartzegarkach i smartbandach a kończą na skarpetkach monitorujących tętno niemowlaka, z pewnymi mniej lub bardziej odstającymi pomysłami pomiędzy. I szczerze mówiąc, byłem nieco zaskoczony, że rynek z tak dużym potencjałem jest tak słabo wykorzystywany. I wtedy zacząłem dłubać w elektronice noszonej. I dość szybko zrozumiałem gdzie tkwi przysłowiowy haczyk.

Elektronika noszona, w przeciwieństwie do większości produktów reprezentujących elektronikę konsumencką musi być miniaturowa. Poprzez miniaturowość, mam na myśli wielkość raczej nie większą niż typowy zegarek noszony na ręce. Drugim elementem raczej niezbędnym w elektronice noszonej jest zasilanie. Według mnie, idealne urządzenie noszone powinno dawać zasilanie akumulatorowe co najmniej przez rok, albo być banalnie łatwe w ładowaniu, na przykład poprzez zastosowanie ładowania indukcyjnego. Przy zasilaniu akumulatorowym, problemem jest haczyk numer jeden czyli znalezienie na tyle małego akumulatora, żeby nie zwiększał on znacząco wielkości urządzenia i żeby dawał odpowiednią ilość prądu. I problem ten pozostaje również nawet jeśli użyjemy jakieś technologi ułatwiającej ładowanie takiego akumulatora. Trzecim haczykiem jest łączność takiego urządzenia z resztą świata. Jest to element szerszej koncepcji zwanej internetem rzeczy, w której chodzi o to, żeby urządzenia mogły komunikować się ze sobą i w ten sposób zwiększać swoją przydatność w codziennym ich wykorzystaniu. Jest to haczyk dlatego, że każdy układ elektroniczny do którego dołącza się interfejs bezprzewodowy, zaczyna nagle zużywać o wiele więcej energii. A to pociąga za sobą haczyk numer dwa i pośrednio haczyk numer jeden. Można oczywiście zrezygnować z jakiejkolwiek łączności bezprzewodowej, ale wtedy funkcjonalność takiego urządzenia drastycznie spada.

Dlaczego zatem, przy tylu potencjalnych problemach, ktokolwiek chciałby się zainteresować rozwojem urządzeń noszonych? Odpowiedź na to pytanie została udzielona przeze mnie nie wprost, już w pierwszym akapicie tego felietonu. Jeżeli przyjrzymy się doniesieniom ze świata technologii, odkryjemy, że z roku na rok powstają coraz lepsze i efektywniejsze energetycznie rozwiązania komunikacji bezprzewodowej. Lada dzień zostanie zaprezentowana kolejna generacja standardu bluetooth jak i konkurencyjnych standardów. Z roku na rok powstają również coraz mniejsze i lżejsze akumulatory charakteryzujące się coraz większą gęstością energii. A same układy elektroniczne dają się już bardzo mocno zminiaturyzować, pod warunkiem, że produkuje się ich odpowiednio dużą ilość.

Widzisz więc drogi czytelniku, że masz do czynienia z racjonalnymi optymistami którzy uważają, że patrzą na niemowlęce lata nowych technologii i rynków. Nie przejmujemy się, że jeszcze brakuje nam paru „stałych” w naszym „równaniu” i staramy się zapoznać jak najlepiej z tematyką urządzeń noszonych gównie po to, żeby samemu dorzucić swoje trzy grosze do światowego dobrobyt. Mam nadzieję, że zainteresowałem Cię chociaż na tyle, żeby od czasu do czas wpaść na naszą stronę i zobaczyć co ciekawego dzieje się w świecie wearables.

Nasz sklepik

  • Asymetryczna spódnica LED – Asymetryczna świecąca spódnica na każdą okazję.
  • Spódnica długa LED – Idealna na spotkania, koncerty czy bale.
  • Tiulowa spódnica LED – Spódnica tiulowa godna królowej balu, studniówki czy urodzin. Zachwyci swym blaskiem i nie pozwoli oderwać wzroku od osoby noszącej.
  • Bluzka LED – Na koncerty, wieczorne wyjścia na miasto czy dyskoteki.
  • Rękawiczki LED – Świecące rękawiczki na rozświetlenie szarych i ponurych dni zimy, aby i ona była kolorowa jak wiosna.

Posłowie

Dziękujemy za spędzenie tych kilku chwil na przejrzeniu pierwszego wydania naszego miesięcznika poświęconego urządzeniom noszonym. Cieszymy się, że jesteś z nami i zapraszamy do kolejnego wydania już 26-go września.

Licencja tekstów w miesięczniku Wearables: CC BY-NC-SA 3.0

Odpowiedz

Your email address will not be published. Required fields are marked *