Co można wszyć w ubrania?

        We współczesnym świecie rynek tekstyliów oferuje naprawdę ogromny wybór towarów. Każdy z nas posiada jednak odmienne gusta i zawsze chciałby siebie w jakiś sposób upiększyć. O ile w modzie są koszulki czy bluzy z rozmaitymi napisami czy wzorami wyszywane nićmi, tak w tej chwili istnieje możliwość zamontowania czegoś bardziej oryginalnego i rzucającego się w oczy. Chodzi mi o użycie w ozdabianiu tekstyliów diod LED (light emitting diode).

         Zanim wyjaśnię, czym jest dioda elektroluminescencyjna, w pierwszej kolejności chcę się skupić na pojęciu luminescencji. Wg rosyjskiego fizyka Siergieja Wawiłowa jest to „nadwyżka” promieniowania ciała nad promieniowaniem temperaturowym tego samego ciała w danej części widmowej i w danej temperaturze, która ponadto charakteryzuje się skończonym czasem świecenia, to znaczy nie zanika natychmiast po przerwaniu wzbudzenia”. Ponieważ dla zwykłego laika jest to dość skomplikowana definicja, więc pokrótce wyjaśnię, że najbardziej znanymi przykładami zjawiska luminescencji jest podczerwień i ultrafiolet. Na podstawie wyżej przytoczonych informacji można wywnioskować, że w wyniku nadwyżki energii i w odpowiednich warunkach powstaje światło, które nie znika od razu, a po upływie jakiegoś czasu. Ta właśnie energia wykorzystywana jest przy diodzie elektroluminescencyjnej, zwanej w skrócie diodą LED.


Czym ona jest?

        Otóż jest to dioda zaliczana do półprzewodnikowych przyrządów optoelektronicznych, emitujących promieniowanie w zakresie światła widzialnego, podczerwieni i ultrafioletu. Za jej ojca uważa się amerykańskiego inżyniera Nicka Holonyaka, który już w latach 60-tych opatentował wynalazek i w tejże dekadzie wszedł on do produkcji. Niektórzy uważają, że LED-y powstały znacznie wcześniej, bo już w latach 20-tych, kiedy to radziecki technik radiowy Oleg Łosiew w latach 1927-30 opublikował 16 artykułów o działaniu LED-ów na podstawie obserwacji emitowania światła przez radiowe diody ostrzowe.


         Diody montuje się do ubrań m.in. przy pomocy nici przewodzących prąd. Są to specjalne nici z dodatkiem włókna metalizowanego. Służą one do przekazywania prądu z źródła zasilania do odbiorników zamieszczonych na ubraniu w wybranym przez nas miejscu. Aby taka dioda mogła świecić, należy w pierwszej kolejności przyszyć – do specjalnego materiału, który potem zszywamy z ubraniem – uchwyt na baterie. Następnie za pomocą nićmi przewodzącymi połączyć go z mikrokontrolerem (przy którym montuje się wejście USB), a tego w ten sam sposób z diodami LED. Takie diody zasilane są baterią płaską 3V. Są one w komplecie z rezystorem ograniczającym przepływ prądu do bezpiecznej wartości.


    Wśród e-tekstyliów możemy znaleźć takie urządzenia jak diody RGB, brzęczyk, czujnik natężenia światła, czujnik przyspieszenia, czy czujnik temperatury. Wszystkie te urządzenia przymocowane są zazwyczaj do specjalnej płytki, tak aby łatwiej było przyszyć je do ubrania. Pokrótce postaram się tu scharakteryzować funkcjonowanie tych urządzeń.

Diody RGB działają w ten sam sposób, co diody LED, z tym że mogą zmieniać kolory.

Brzęczyk, w zależności od zaprogramowania, informuje nas o zbliżającym się niebezpieczeństwie, podnosząc alarm, którego dźwięk jest wyraźnie słyszany z naszej kieszeni, ale także nieszkodliwy dla otoczenia.

Czujniki temperatury, natężenie światła, czy przyspieszenia działają w zależności od tego, jak je zaprogramujemy. Załóżmy, że chcąc znać na bieżąco temperaturę na zewnątrz, robimy skalę przedziałów temperatury wraz z kolorami. I tak np. w przedziale od 20 do 25º C wyświetla nam się kolor pomarańczowy, a przy temperaturze ujemnej możemy ustawić kolor niebieski. Na podobnej zasadzie działają pozostałe czujniki.

Zapewne każdy z nas zauważa, że powyżej opisane gadżety stanowią nową jakość nie tylko w sposobie upiększania swojego stroju, ale także w sposobie ułatwiania sobie życia. Niech więc każdy z nas zechce uważnie przyjrzeć się owym e-tekstyliom i spróbuje rozeznać, czy któreś z nich zechce upiększyć i ułatwić naszą codzienność.

                                                                                                                                                                    -Mariusz Drozdowski-

Odpowiedz

Your email address will not be published. Required fields are marked *